Koszykówka w Norwegii - drużyna Skjetten Basketball w trakcie meczu

Koszykówka w Norwegii

I tak oto Młody pochłania Norwegię całym sobą. Ledwo zdążyliśmy zapomnieć o strachu związanym z rozpoczęciem roku szkolnego, a On już hasa po norweskich boiskach, trenując zacięcie ukochaną koszykówkę. Klubu do którego dołączył, szukaliśmy długo i z trudem (koszykówka w Norwegii jest raczej mało popularna). Za to – na szczęście – blisko domu. Po opłaceniu licencji i zakupieniu stroju dla zawodnika (tak, tak – uczestnictwo w klubie to nie przelewki!) Młody stał się pełnoprawnym zawodnikiem Skjetten Basketball Sportsklubb!

Koszykówka w Norwegii - drużyna Skjetten Basketball w trakcie meczu

Koszykówka w Norwegii – drużyna Skjetten Basketball w trakcie meczu

Od początku zdawaliśmy sobie sprawę, że koszykówka, pomogłaby Młodemu odnaleźć się w nowym środowisku, dlatego krótko po przeprowadzce, zaczęłam szukać dla Niego klubu. Ucieszyłam się, gdy znalazłam w Internecie kilka stron na ten temat, liczyłam się bowiem z faktem, że nie będzie łatwo, skoro koszykówka w Norwegii popularna nie jest… Wysyłałam kilka maili z prośbą o pomoc w znalezieniu klubu i czekałam na odpowiedź. Jedyną jaką otrzymałam, była informacja o urlopie – jak widać tylko autoresponder chciał być ze mną w kontakcie. Był czerwiec.

„Przed wakacjami i w wakacje zapomnij – nic nie załatwisz, do nikogo się nie dodzwonisz, nikt ci nie odpisze” – przypomniał mi Norweg, więc odpuściłam. Poczekam do września – postanowiłam.

Młody uwielbia… piłkę nożną???

Początek września. Pracująca w szkolnej administracji Iselin opowiada mi o tym jak Młody radzi sobie w szkole, co robi na zajęciach i w czasie wolnym. Jako, że na początku Młody miał problemy z odnalezieniem się w nowej, szkolnej rzeczywistości, miałyśmy dość częsty kontakt. „Uczniowie rozmawiali ostatnio o swoich pasjach. Syn pochwalił się, że interesuję się piłką nożną. To bardzo popularny sport w Norwegii, na pewno będzie miał gdzie i z kim grać” – kontynuowała. Mnie zamurowało. Przeczuwałam jednak, że jest w tym jakieś drugie dno, postanowiłam najpierw porozmawiać z Młodym.

A jakże! Okazało się, że zadanie polegało m.in. na tym, by na tablicy, w obecności klasy, napisać nazwę ulubionego sportu. Jako, że wszyscy przed Młodym napisali „football” to On, nie chcąc być gorszy, napisał to samo!

„Ja tylko chciałem mieć kolegów! – bronił się Młody. Skąd mogłem wiedzieć, że ktoś w tej klasie lubi koszykówkę?” – dodał.

Nie da się ukryć, że wcale mu się nie dziwiłam, ale zrobiłam dobrą minę do złej gry i spróbowałam wyjaśnić, że kłamstwo nie popłaca a kumple łatwo zorientują się, że jedyne co wie o piłce nożnej to to, że w ogóle istnieje. Dopiero po chwili dotarło do mnie co Młody dopowiedział…

Jak to, że „ktoś w tej klasie lubi koszykówkę”? Czyli ktoś jednak lubi? – zapytałam. No tak, bo widzisz… Po mnie podeszły do tablicy jeszcze dwie osoby. I nie uwierzysz – jeden chłopak napisał basketball!

Klasyczna ironia losu. Może i dobrze, że Młody doświadcza jej już teraz… I to jest mój drogi kandydat na kumpla – powiedziałam. A Ty lepiej zamień jutro kartkę na taką z napisem „basketball” – zasugerowałam na koniec.

Wspólna pasja łączy

Koszykówka w Norwegii - pasja, która łączy

Koszykówka w Norwegii – pasja, która łączy

Nie minęło kilka dni od zmiany „karteczki” a Młody siedział w ławce ze Stevenem – tym samym, który chwilę po nim napisał na kartce „basketball”. Co więcej, to właśnie Steven podpowiedział nam, w jakim gra klubie. Dysponując pełną nazwą z łatwością znalazłam właściwą stronę w Internecie. Jak poprzednio napisałam maila z pytaniem o możliwość dołączenia do klubu. Wierzyłam, że tym razem ktoś odpowie, tymczasem Młody domagał się jedzenia, więc zajęłam się przygotowaniem czegoś na kształt obiadu.

Mamo telefon ci dzwoni! – Młody wrzeszczał z pokoju! Przecież oderwać się od komputera i podejść do matki nie mógł.

Mój? Na norweski numer? Przecież do mnie na ten telefon prawie nikt nie dzwoni (poza Norwegiem oczywiście, ale ten dzwonił chwilę wcześniej… poza tym zbyt wielu znajomych, to tu jeszcze nie mam)!

Oczywiście, że dzwonili z klubu! Zaprosili nas na trening, który miał się zacząć… za dwie godziny! I to w miejscowości oddalonej o co najmniej 20 minut drogi (a przyjmując, że nigdy sama nie byłam w tamtych okolicach, to może i dłużej). Nie mogliśmy nie skorzystać, tym bardziej, że tłumaczyli, iż to dla drużyny ważne, bo w tej grupie wiekowej brakuje im graczy, a już o takich z doświadczeniem, to wręcz zabiegają. Młody dostał połowę porcji (przecież nie będzie grał z pełnym brzuchem) i ruszyliśmy na zajęcia. Spóźniliśmy się chwilę, ale tylko dlatego, że hala była kiepsko oznakowana i zamiast na boisko trafiliśmy na basen :) Za drugim podejściem i po wskazówkach od przewodniczącego klubu (wydzwaniali do nas czy aby na pewno jedziemy!) trafiliśmy na miejsce.

Tam są trybuny, dzieciaka porywam

Tyle usłyszałam po wejściu, przepraszam, po wbiegnięciu do budynku. Młody nie zdążył się obrócić, a już był prowadzony do szatni, mi wskazano miejsce na widowni. Może to i dobrze, bo widziałam jak z każdym kilometrem, gdy dojeżdżaliśmy na miejsce, Młody stresował się coraz bardziej… Bądź co bądź to nowa drużyna, nowa porcja twarzy i imion do zapamiętania, no i ten język…

Siedziałam na trybunach i czekałam, aż pojawi się na boisku. W końcu jest. Podchodzi niepewnie do prowadzącego zajęcia trenera. Ten mówi coś po norwesku. Cisza. Trener orientuje się szybko, że dzieciak nie rozumie, przechodzi na angielski. Przedstawia drużynę, Młody podnosi rękę w geście powitania i dołącza do reszty. A potem? Potem było już tylko lepiej. Widziałam jak powoli schodzi z Niego cała ta niepewność. Koledzy z drużyny przyczynili się do tego, że przestał obawiać się bariery językowej. Pokazywali mu – dosłownie, całym ciałem – co znaczą niezrozumiałe dla Młodego komendy. Fajnie było patrzeć, jak szybko Młodego zaakceptowali.

Koszykówka w Norwegii - Skjetten Basketball - trening na sali w Skjetten

Koszykówka w Norwegii – Skjetten Basketball – trening na sali w Skjetten

A teraz? Teraz jeździmy na treningi dwa razy w tygodniu. Czasem Młody jeździ sam – zabiera Ich mama Stevena. W weekendy zazwyczaj grają na turniejach. Jako, że Młody stał się podstawowym graczem drużyny, musimy stawiać się na wszystkie mecze. Po liczbie turniei stwierdzam, że koszykówka jest jednak w Norwegii bardzo popularna, tylko niewielu o tym wie. Dostaliśmy ostatnio wykaz meczy, które będą rozgrywane do końca bieżącego roku. Zaledwie 4 weekendy wolne (w tym święta!). Norweg jak zobaczył listę, chwycił się tylko za głowę, bo jak to tak, że czasu na nic innego nie ma i w ogóle! No nie ma, ale za to ile fajnych rzeczy się dzięki tej koszykówce dzieje. Aż tyle, że nie wystarczy mi teraz ani czasu ani miejsca, żeby napisać. Grunt, że Młody gra, a i matka z tego pożytek ma, bo poznaje mnóstwo fajnych ludzi (kibicowanie tym co grają, łączy równie mocno jak sama pasja :) i nawet próbuje coś dukać po norwesku. Żartuję czasem, że szybciej mnie ta koszykówka nauczy norweskiego, niż niejeden kurs…

Koszykówka w Norwegii – informacje

Dla zainteresowanych znalezieniem klubu – polecam zajrzeć na strony popularnych, krajowych turniei. Wymienione drużyny mają w nazwie nazwę miejscowości – klubu, który reprezentują. Na większych turniejach stawiają się wszystkie drużyny, więc można się zorientować, jakie kluby istnieją i który będzie najbliżej. Oto przykładowy link do Bærum Open 2015 – największego turnieju na rozpoczęcie sezonu koszykarskiego w Norwegii. Dodatkowo proszę mieć na uwadze stronę www.basket.no – mimo, że to właśnie kontakty na tej stronie okazały się dla nas bezużyteczne i nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi, to może jednak komuś się przyda. No i nasze wspaniałe Skjetten Basketball Sportsklubb. Powodzenia!

Previous

Gimnazjum w Norwegii – dziecko w nowej szkole

Next

Na zakupy do Szwecji

2 Comments

  1. Bayer

    Koszykówka to sport dal murzynów. Biały człowiek nie ma tam czego szukać.

    • Polka

      No cóż, teraz rozumiem do czego Pani/Pana komentarze zmierzają… Szkoda. W każdym razie proszę bez rasistowskich inwektyw. Pozdrawiam mimo wszystko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén